20-09-2009, 12:59
Trzeba zacząć od tego, że grono studentów nigdy nie należało do bogatych. Zazwyczaj nie mogą pozwolić sobie na obfitsze wydatki, a zakupy poprzedzone są wcześniejszym okresem oszczędzania.
Od kilku lat na naszym rynku jest możliwość dostępu do bezpośredniej gotówki - bez konieczności określania jej przeznaczenia. Mowa o kredycie studenckim.
„Bank może udzielić kredytu na cały okres studiów. Student dysponuje pieniędzmi przez 10 miesięcy w roku, a spłatę można rozłożyć na kilkanaście miesięcy” - mówi specjalista z banku BZ WBK.
Czy nadal kredyty studenckie cieszą się u nas zainteresowaniem? - nasz redaktor przeprowadził krótka sondę uliczną w Białymstoku.
„Ja nie korzystam z kredytu studenckiego, gdyż udaje mi się jakoś połączyć koniec z końcem. Pomagają mi głównie rodzice - mówi Marcin, student III roku Politechniki Białostockiej. Dodaje zaraz, że skromniejsze finanse ograniczają jego życie studenckie, ale zdążył się już do tego przyzwyczaić.
Z kolei dwie studentki siedzące w Parku Pałacowym przy Uniwersytecie Medycznym są nieco innego zdania - „próbowałyśmy swoich sił zagranicą, a konkretnie we Francji. Udało nam się trochę zarobić na dalsze studia, nie są to wielkie kwoty, ale na jakiś czas powinno wystarczyć” – mówi Wiola. „Moja starsza siostra natomiast korzysta z kredytu studenckiego, ale 250 zł które dostaje na niewiele jej wystarcza” - dodaje za chwilę.
Aby ubiegać się o kredyt studencki należy w okresie między 1 października a 15 listopada złożyć w odpowiednim banku wniosek kredytowy. Należy do niego dołączyć aktualne zaświadczenie o dochodach zarówno studenta i członków jego rodziny a także zaświadczenie potwierdzające "status" studenta, a więc okoliczność studiowania na uczelni. Potrzebny będzie również poręczyciel tego kredytu - bank może zażądać takiego ubezpieczenia.
Obecnie trwają prace w komisjach sejmowych, które mają znieść obowiązek poręczenia dla kredytów studenckich. Możliwe jest, że takie uproszczenie będzie obowiązywać już o tego roku akademickiego.
Mimo coraz elastyczniejszych warunków kredytu studenckiego, jego popularność spada. Powodów jest kilka, a w tym między innymi to, że coraz większa liczba młodzieży zarabia na studia podejmując prace sezonowe zagranicą.
Jak widać zdania są podzielone. Miejmy wszyscy nadzieję, że niebawem dostępność kredytów będzie lepsza niż obecnie lub pojawią się jakieś inne, jeszcze ciekawsze formy finansowania.
Pamiętajmy, że kredyt po ukończeniu studiów trzeba spłacać, a uzyskanie tytułu naukowego nie gwarantuje nam znalezienia dobrej pracy.
Od kilku lat na naszym rynku jest możliwość dostępu do bezpośredniej gotówki - bez konieczności określania jej przeznaczenia. Mowa o kredycie studenckim.
„Bank może udzielić kredytu na cały okres studiów. Student dysponuje pieniędzmi przez 10 miesięcy w roku, a spłatę można rozłożyć na kilkanaście miesięcy” - mówi specjalista z banku BZ WBK.
Czy nadal kredyty studenckie cieszą się u nas zainteresowaniem? - nasz redaktor przeprowadził krótka sondę uliczną w Białymstoku.
„Ja nie korzystam z kredytu studenckiego, gdyż udaje mi się jakoś połączyć koniec z końcem. Pomagają mi głównie rodzice - mówi Marcin, student III roku Politechniki Białostockiej. Dodaje zaraz, że skromniejsze finanse ograniczają jego życie studenckie, ale zdążył się już do tego przyzwyczaić.
Z kolei dwie studentki siedzące w Parku Pałacowym przy Uniwersytecie Medycznym są nieco innego zdania - „próbowałyśmy swoich sił zagranicą, a konkretnie we Francji. Udało nam się trochę zarobić na dalsze studia, nie są to wielkie kwoty, ale na jakiś czas powinno wystarczyć” – mówi Wiola. „Moja starsza siostra natomiast korzysta z kredytu studenckiego, ale 250 zł które dostaje na niewiele jej wystarcza” - dodaje za chwilę.
Aby ubiegać się o kredyt studencki należy w okresie między 1 października a 15 listopada złożyć w odpowiednim banku wniosek kredytowy. Należy do niego dołączyć aktualne zaświadczenie o dochodach zarówno studenta i członków jego rodziny a także zaświadczenie potwierdzające "status" studenta, a więc okoliczność studiowania na uczelni. Potrzebny będzie również poręczyciel tego kredytu - bank może zażądać takiego ubezpieczenia.
Obecnie trwają prace w komisjach sejmowych, które mają znieść obowiązek poręczenia dla kredytów studenckich. Możliwe jest, że takie uproszczenie będzie obowiązywać już o tego roku akademickiego.
Mimo coraz elastyczniejszych warunków kredytu studenckiego, jego popularność spada. Powodów jest kilka, a w tym między innymi to, że coraz większa liczba młodzieży zarabia na studia podejmując prace sezonowe zagranicą.
Jak widać zdania są podzielone. Miejmy wszyscy nadzieję, że niebawem dostępność kredytów będzie lepsza niż obecnie lub pojawią się jakieś inne, jeszcze ciekawsze formy finansowania.
Pamiętajmy, że kredyt po ukończeniu studiów trzeba spłacać, a uzyskanie tytułu naukowego nie gwarantuje nam znalezienia dobrej pracy.